Nietykalne Principium - rzecz o nieomylności Rzymskiego Papieża

Niekiedy bywają pewne rzeczy, a także zjawiska nielogiczne. Pewien aktywista ekologiczny patrząc na zwierzęta drapieżne, jak polują na zwierzęta roślinożerne, powiedział, że nie wierzy w Boga, który byłby miłością, a jednocześnie Bogiem wszechmogącym, bo jeśli pozwala na zabijanie jednych zwierząt przez drugie, to znaczy, że według niego nie jest miłością, a jeśli jest miłością i współczuje zwierzętom zagryzanym i rozszarpywanym i nie jest w stanie temu zaradzić, to znaczy, że nie jest wszechmogący, ponieważ jedno jakby wyklucza drugie.

Niektórzy „ekolodzy” nie jadają mięsa, jako że pochodzi ono z zabitych zwierząt, a zabijanie zwierząt na mięso to według nich morderstwo i zbrodnia, pomimo, że Pan Bóg po Potopie powiedział do człowieka: „Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm tak, jak rośliny zielone, daję wam wszystko.” Rdz 9, 3 Natomiast ten, kto chce Boga poprawiać, sadzać go na ławie oskarżonych i czynić z niego mordercę, to szatan i jego słudzy.

Adam Mickiewicz w utworze literackim „Dziady” (z powodu swej bezsilności i rozpaczy) bluźni przeciw Bogu nazywając go carem. Podobnie Michał Bułhakow w „Mistrzu i Małgorzacie” wkłada w usta Mateusza Lewity słowa złorzeczenia i bluźnierstwa przeciw Bogu, dlatego, że Ten pozwolił, aby Jeszua – człowiek, który w życiu nic nikomu złego nie uczynił, umierał tak okrutną śmiercią krzyżową. W wersji zekranizowanej pt. „Piłat i inni”, A. Wajda rolę Mateusza Lewity powierzył Danielowi Olbrychskiemu.

Nawet w Biblii napotykamy miejsca, które w niejednym czytelniku wzbudzają pewien zgrzyt. Np. kiedy w modlitwie arcykapłańskiej Pan Jezus mówi swemu Ojcu: „Ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo.” J 17, 12

Dlatego w rock-operze Jesus Christ Super Star aktor grający rolę Judasza woła: Boże – wykorzystano mnie, a Ty o tym wiedziałeś. Boże! Dlaczego wybrałeś mnie narzędziem Twojej zbrodni? Twojej podłej, krwawej zbrodni? Zamordowałeś mnie! Zamordowałeś mnie!”

Dziwi trochę prometeizm tej postaci, ale dla widza z Zachodu tragedia Judasza symbolizuje coraz częstszy fakt społeczny – człowieka, który odszedł bezpowrotnie od Boga.

W Liście do Rzymian czytamy: „…aby niewzruszone pozostało postanowienie Boże, powzięte na zasadzie wolnego wyboru, zależnie nie od uczynków, ale od woli powołującego. Bóg powiedział do Mojżesza: Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, nad kim się lituję. Wybranie więc nie zależy od tego, kto chce, lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie. Albowiem tak mówi pismo do faraona: po to właśnie cię wzbudziłem, aby okazać na tobie Moją potęgę i żeby rozsławiło się moje imię po całej ziemi, a zatem komu chcę, okazuję miłosierdzie, a kogo chcę, czyni zatwardziałym.” Rzym 9, 11-22 „O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są jego wyroki i nie do wyśledzenia jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą, lub kto go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę? Albowiem z Niego i przez Niego i dla Niego jest wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen” Rzym 11, 33-36 „Bo myśli moje – mówi Pan – nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.” Iz 55, 8-9

Kim zatem jest Papież Rzymski? (napisałem Papież Rzymski, ponieważ jest jeszcze papież aleksandryjski, w dodatku tamto papiestwo jest starsze od rzymskiego. Kiedyś Jan Paweł II spotkał się z Szerudą III jak papież z papieżem.)

Zatem jeszcze raz: kim jest Papież Rzymski? Bowiem według Żywego Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, którym jest właśnie on sam – PAPIEŻ – według jego „nieomylnej” interpretacji zarówno apostoł Piotr jak i jego następcy otrzymali od Pana Jezusa charyzmat nieomylnego nauczania w sprawach wiary i nieomylności jak również moc związywania i rozwiązywania wszystkiego tak na ziemi, jak i w niebie. Tak, że tenże Żywy Urząd Nauczycielski Kościoła naucza, że on, biskup Rzymu jest namiestnikiem Jezusa Chrystusa na ziemi, czyli że papież Rzymu zajmuje na ziemi miejsce Boga, Jezusa Chrystusa, stąd boski tytuł namiestnika, „Ojciec Święty” Patrz Jan 17, 11. Bowiem on zastępuje na ziemi Boga – Człowieka, Jezusa Chrystusa, dlatego jak Bóg, jest NIEOMYLNY.

Ciekawe, że tak zdefiniowanego dogmatu nieomylności papieskiej nie przejął od Pana Jezusa apostoł Piotr, ale został zredagowany i uchwalony metodą demokratyczną – czyli większością głosów dopiero na Soborze Watykańskim I w 1870 roku, a więc pod koniec XIX wieku.

Doktryna o prymacie papiestwa rzymskiego w ogóle, a w szczególności dogmat o nieomylności papieskiej, jako Żywym Urzędzie Nauczycielskim Kościoła, pozbawia w Kościele Rzymskokatolickim mocy zarówno Pisma Świętego, Tradycji Apostolskiej, jak również wszelkie orzeczenia definicje wszystkich soborów powszechnych i poprzednich rzymskich papieży.

Ponieważ aktualnie panujący Papież jest wyposażony w instrumenty do sprawowania absolutnej władzy w podległym mu Kościele. On ze swoich decyzji nie musi się nawet tłumaczyć, ponieważ zastępuje w sposób „nieomylny” Boga na ziemi. Jego orzeczenie jest Boskim orzeczeniem, przed nim wszystkie argumenty Biblijne padają, ponieważ myśli Boże nie są, jako myśli ludzkie. Tak, jak chrześcijanie, choć pojmują Boga, mają Bogu wierzyć, tak i wierni członkowie Kościoła rzymskokatolickiego, nie muszą pojmować, czy rozumieć logiki tego, co głosi aktualnie żyjący papież, ponieważ on jest doskonałym medium samego Boga, a któż odważyłby się w osobie panującego nam Ojca Świętego krytykować Boga, poza wyjątkiem heretyków i schizmatyków.

Ojciec Święty, to sam Bóg Ojciec – patrz J 17,11. Na Soborze Watykańskim I ojcowie soborowi zwracali się do papieża Piusa IX per Najświętszy Panie. Zaś w średniowieczu niektóre dokumenty kościelne tytułują papieża nawet Dominus Deus noster Papa, czyli Pan Bóg, nasz Papież.

Istnienie w Kościele rzymskokatolickim instytucji Żywego Urzędu Nauczycielskiego Kościoła jest główną przyczyną, dlaczego katolicy nie widzą sensu w poznawaniu Biblii, ponieważ sam papież im wystarczy. On jest ponad Biblią i Tradycją Apostolską, oraz tradycją Kościoła. On jest żywą tradycją.

Obecnie dokonuje się decydująca wymiana dokumentów w sporze pomiędzy Watykanem a Bractwem Kapłańskim Św. Piusa X. Oto fragmenty:

„Francja: Konferencja bp. de Galarrety o relacjach z Rzymem (fragment)

Opublikowano 24 października 2012,

(…) A zatem, drążąc sprawę, bp Fellay napisał do papieża, aby dowiedzieć się, czy to rzeczywiście była jego odpowiedź, jego zamysł. I tuż przed kapitułą, podczas rekolekcji, które ją poprzedziły, Monseigneur otrzymał odpowiedź – pierwszy raz zdarzyło się, że do bp. Fellaya przyszła odpowiedź od samego papieża – i gdy zasiedliśmy do stołu, w niedzielę na koniec rekolekcji, on zwrócił się do nas mówiąc, że otrzymał list od papieża, w którym Ojciec Święty potwierdził, że odpowiedź Kongregacji Nauki Wiary rzeczywiście jest jego odpowiedzią, że ją zatwierdził. I powtórzył ich żądania, ich warunki sine qua non uznania kanonicznego, sprowadzając je do trzech punktów:

1º uznania, że autentycznym interpretatorem Tradycji jest żywe Magisterium (innymi słowy – władze rzymskie);

2º uznania, że II Sobór Watykański II jest doskonale zgodny z Tradycją i że koniecznie należy go zaakceptować;

3º że musimy uznać ważność i legalność nowej Mszy.

Napisali „legalność” (fr. lécéité) – w języku francuskim to słowo jest prawdopodobnie nieco dwuznaczne; dla nich znaczy to po prostu „zgodność z prawem”, że coś posiada wszelkie formy prawne, lecz w języku prawa kanonicznego sięga to znacznie głębiej i oznacza, że jest to prawdziwe prawo, że ma moc prawa. Kościół jednak nie może posiadać prawa sprzecznego z wiarą katolicką. I w tym znaczeniu w całości kwestionujemy legalność reformy liturgicznej i nowej Mszy, ponieważ nie mogą one w Kościele mieć mocy prawa. To jest niemożliwe, bo pozostaje w sprzeczności z wiarą, bo przez to oni zniszczyli wiarę. A oni naprawdę napisali „ważność i legalność”. Innymi słowy, możecie zobaczyć, że od wszystkiego, co jest istotne w naszej walce – walce pomiędzy dwoma państwami, dwoma duchami – trzeba było odstąpić, wszystko zdradzić.”

Władza Kościelna przechwycona przez masonów prowadzi do samozniszczenia Kościoła podobnie, jak władza w Polsce przechwycona przez piątą kolumnę prowadzi do samozniszczenia państwa i narodu Polskiego, co widzimy obecnie.

http://www.youtube.com/watch?v=B7WWvz5vWsU

Czy rzeczywiście Pan Jezus ustanowił urząd papiestwa?

„Jezus, w okolicach Cezarei Filipowej zapytał swych uczniów: za kogo uważają Syna Człowieczego: odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły Ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduje Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze Królestwa Niebiańskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” Mt 16, 15-19

Mocne słowa! Niezwykłe, prawdaż? Niektórzy te słowa próbują przekręcać rzekomo na niekorzyść Rzymu, ale tak nie można robić. Czy to się komuś podoba, czy nie. To Pan Jezus tak powiedział i amen, nie należy zmieniać. Podobnie, jak parę wersetów niżej czytamy w tej samej Ewangelii wg. św Mateusza również słowa tegoż samego Pana Jezusa skierowane do tegoż samego apostoła Piotra: „Zejdź mi z oczu, szatanie! Jesteś mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki.” Mt 16, 23.

No i mamy szok. Czyżby Pan Jezus wcześniej się pomylił? Albo teraz?

O nie! Nie pomylił się Bóg, kiedy powiedział: Ja rzekłem: jesteście bogami. Ps 82, 6 Zaś Jezus, cytując te słowa powiedział: A Pisma nie można odrzucić! J 10, 35.

Czy rzeczywiście znaczy to, że jesteśmy bogami? Na pewno nie, skoro to samo Pismo mówi: Nie ma na świecie, ani żadnego bożka, ani żadnego boga prócz Boga jedynego, a choćby byli na niebie i na ziemi tzw. bogowie – jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów – dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. 1Kor 8, 4-6

Czy ap. Piotr jest rzeczywiście Skałą – Opoką, głową Kościoła, czy też szatanem, skoro te słowa skierowane do Piotra też padły z ust Jezusa.

Rozważcie sami.

Pismo mówi: Jezusa, JEGO SAMEGO!!! Ustanowił Bóg Głową dla Kościoła, który jest Jego ciałem. Por. Ef 1,22-23

Dalej Pismo mówi:

Któż jest Skałą prócz Boga naszego? 2Sam 22,32 oraz Ps 18,32

On JEDYNIE Skałą. Ps 62,3

Tak mówi Pan: Czy jest jaki Bóg oprócz Mnie, albo inna Skała? Ja nie znam takiego. Iz 44,8

Jezus – Skałą. 1P2,8

Chrystus – duchową Skałą. 1 Kor 10,4

Teraz widzimy, że kiedy Ap. Piotr myśli i mówi po Bożemu, wówczas Jezus nazywa go Skałą, na której buduje Swój Kościół, ale kiedy Piotr nie myśli po Bożemu, ale po ludzku, wówczas Jezus nazywa go szatanem. „Bowiem mądrość ziemska jest zmysłowa i szatańska”. Jk 3,15

Jeżeli Ap. Piotr wybrany byłby na papieża, to czy apostołowie odważyliby się posłać go wraz z Janem do Samarii na opowiadanie Ewangelii? Patrz Dz 8,14

Podczas gdy Żywy Urząd Nauczycielski Kościoła rzym-kat. Naucza, że Kościół zbudowany jest na Piotrze, to św. Paweł, co, do którego powagi nie można mieć wątpliwości, naucza, że Kościół zbudowany jest na Apostołach i Prorokach. Ef 2,20

Apostoł Paweł mało wierzy w prymat św. Piotra, że jawnie karci zarówno tych, którzy mówili: My jesteśmy Pawłowi, a my jesteśmy Apollosowi, jak i tych, którzy mówili: A my jesteśmy Kefasowi. 1 Kor 1,12. Gdyby ten ostatni był rzeczywiście namiestnikiem Chrystusa, to Ap. Paweł nie odważyłby z taką mocą karcić tych, którzy należeli do stronnictwa Piotra. Zapewne powiedziałby: My wszyscy jesteśmy Kefasowi, gdyby rzeczywiście Piotr był papieżem.

Ten sam Apostoł wyliczając stopnie posługiwania w Kościele wspomina o apostołach, prorokach, ewangelistach, nauczycielach /Ef 4,11/, a jakby zapomniał powiedzieć o pierwszym stopniu posługi, a mianowicie o papiestwie, gdyby papiestwo było rzeczywiście z Boskiego ustanowienia. On bez wątpienia napisałby długi list o tej najważniejszej sprawie. Przecież, gdy wznosi się kościół, czy można zapomnieć o podstawie?

W całym Nowym Testamencie nie znalazłem ani jednej wzmianki o władzy papieskiej.

Św. Łukasz – dziejopisarz misyjnych prac Apostołów również nic nie mówi o tej tak niesłychanie ważnej sprawie.

Milczenie autorów Nowego Testamentu natchnionych przez Boga– w tej materii – zawsze wydawało mi się niezrozumiałym i niemożliwym, gdyby Św. Piotr był papieżem, a równocześnie tak niewybaczalnym, jak gdyby np. Thiers pisząc historię Napoleona Bonaparte zapomniał nazwać go cesarzem.

Duch Święty jest teraz namiestnikiem Jezusa Chrystusa, a nie żaden człowiek.