Ekologia

To, że należy chronić przyrodę, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Są to rzeczy bardzo oczywiste. Wystarczy się rozejrzeć, a zaraz zobaczymy ile szkód, często nieodwracalnych wyrządził człowiek przyrodzie, środowisku natutalnemu poprzez swoją bezmyślność, pazerność, zachłanność, czy chamstwo.

Ale są też ludzie, którzy w imię ekologii postanowili doprowadzić świat do zagłady po to, by następnie odbudować go od nowa. Oczywiście, że są to utopiści, ale są o tyle groźni, dlatego że w ich rękach znajdują się megabanki i dlatego, że są posiadaczami światowego pieniądza.

 

W tym momencie niesposób oddzielić ekologię od globalizmu, czy depopulacji, czyli ludobójstwa na skalę 6,5 mld istnień ludzkich. Masakrę tę planują dokonać w imię ekologii, w imię ochrony środowiska naturalnego człowieka.

 

W związku z tym zbierają wszelkiego rodzaju nasiona roślin naturalnych, tworzą coś w rodzaju Arki Noego na Arktyce. Pozostałą roślinność, zwłaszcza spożywczą zaplanowali genetycznie zmodyfikować, celem wyniszczenia populacji ludzkiej do rozmiaru 500 mln.

Dopiero po tej straszliwej sześcio i pół miliardowej eksterminacji ludzi, zamierzają zniszczyć wszystkie organizmy GMO i ponownie, niczym po Potopie przywrócić przyrodę naturalną.

 

Biblia mówi, że kiedy zaczną mordować ludzi, to nie zatrzymają się jednak, jak dziś planują na 500 mln, ale będą wszystkich zabijać do końca. Będzie tyrania, jakiej świat do tej pory nigdy nie widział. Biblia mówi, że nikt z ludzi by nie przeżył tej obłąkańczej, psychopatycznej tyranii konkurenta Chrystusa, dyktatora, który będzie uważał się za Mesjasza (2 Tes 2,4-5), gdyby Pan Bóg nie skrócił tych dni straszliwego ucisku, to nikt by nie przeżył, a skróci je ze względu na swych wybranych - chrześcijan (Mt 24,22).